Piling zmieniający kolor czyli Magic peeling Bielenda




Lubię kosmetyki Bielendy i to mnie zachęciło do wypróbowania tego pilingu. Stosowałam także wersję z mikrodermabrazją recenzja tu, który był rewelacyjny. Teraz już go nie widziałam w drogerii. Odkryłam za to ten zmieniający kolor. Postanowiłam wypróbować po przeczytaniu opisu i składu. Poprzedni wydawał mi się lepszy. Jednak magiczny piling dorównuje tamtemu. Dobrze złuszcza, ma wiele drobinek, co lubię w tego typu preparatach. Skóra po nim jest gładka, odświeżona. Będę do niego wracać. 









Komentarze

Prześlij komentarz

Komentarze o charakterze zbyt ogólnym, bez uzasadnienia, zawierające obraźliwe słownictwo będą usuwane.

Artykuł należy traktować informacyjnie. Nie może on zastąpić konsultacji z lekarzem dowolnej specjalizacji.

Nie zastąpi on także samodzielnego wyboru dobrych kosmetyków dostosowanych do cery, włosów, paznokci itp.

Kosmetyk u każdego działa inaczej. Blog służy do zorientowania się jak np wygląda lakier na paznokciach, jak prezentują się odcienie pomadek, cieni do powiek, farb do włosów i wszelkich innych kosmetyków. Ja polecam to co sprawdziło się u mnie. Ty możesz wybrać inne wersje.



Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie 2017 - spis wpisów

Krem do twarzy Bielenda nawilżający z algami morskimi 40+

Żel do mycia twarzy Mariza z aloesem