Kryteria wyboru kosmetyków



Kryteria wyboru kosmetyków.

Przed kupnem kosmetyku przeglądam najpierw strony internetowe moich ulubionych marek / firm. Mam wtedy pewność, że produkt, który zamierzam kupić jest dobry, bo inne które miałam się sprawdziły. Na przykład żel pod prysznic z linii zapachowej tej samej co balsam na pewno będzie dobry.
Czytam też opisy producenta, żeby się dowiedzieć co mniej więcej zawiera kosmetyk i jakie ma działanie. Bez tego przecież nie da się dowiedzieć i mimo wszystko trzeba przeczytać marketingową informację. Potem dopiero sprawdzam składniki i szukam tych, które są wymienione jako główne. Nazwy łacińskie sprawdzam na wartościowych stronach w internecie, bo nie znam wszystkich na pamięć. Przeważnie w tych kosmetykach, które stosuję znajduję wspomniane składniki na liście. Są umieszczone wysoko, bo na te na końcu nie zwracam uwagi. Główny składnik musi być w miarę wysoko, bo inaczej nie ma go zbyt wiele w kosmetyku. W dzisiejszych czasach to już właściwie każdy potrafi odróżnić i nie jest to jakieś wielkie odkrycie, ale warto przypomnieć. Nie każdy natomiast zna nazwy łacińskie i wartościowe strony czy inne źródła.
Ja polecam stronę, którą być może znacie, ale niekoniecznie http://www.kosmopedia.org/.
Nie patrzę na skład w drogerii, ale np. na blogach w internecie, ale tylko jeśli jest zdjęcie składu, bo przepisać to sobie każdy może co chce, ale nie wszyscy tak robią. W każdym razie ja wierzę tylko w skład zamieszczony na stronie firmy albo na blogu na którym jest fotka lub na takim, który znam i wiem, że jest dobrym źródłem wiedzy.
Ja również swoim kosmetykom robię zdjęcia i wtedy na komputerze patrzę na listę składników, bo widząc go na opakowaniu nie widzę nic poza drobnymi literkami, które są zbyt małe żeby coś wypatrzeć.

Poniżej kryteria wyboru przykładowych kosmetyków:
i jakich ja używam

Pielęgnacja twarzy:

Mleczko do demakijażu, płyn micelarny – od tych preparatów nie wymagam zbyt wiele poza tym żeby nie podrażniały skóry i dobrze zmywały tusz z rzęs. Płyn micelarny traktuję jeszcze jak tonik odświeżający. (Ziaja Pro dla cery suchej, Garnier 3 w 1 różowy)
Żel do mycia twarzy – musi mieć jakiś składnik pielęgnacyjny dla cery mieszanej, trądzikowej, tłustej czyli takiej jaka jest moja. I dobrze zmywać makijaż jednocześnie pielęgnując. (Ziaja Pro, Ziaja liście manuka, czasami Perfecta, Nivea)
Piling – ten kosmetyk musi zawierać drobinki pilingujące – grubsze lub delikatne w zależności od potrzeb cery. Do mojego typu skóry wybieram różne tego typu preparaty – są to przeważnie gruboziarniste, ale zdarza mi się użyć delikatnych lub żelu do mycia twarzy z pilingiem. (Bielenda z mikrodermabrazją)
Kremy do twarzy – musi nadawać się pod makijaż, bo krem jest obowiązkowy w tym przypadku, a niektórzy zaniedbują używanie go przed zrobieniem makijażu. Do tego używam kremu o lekkiej konsystencji, który szybko się wchłania, matuje i nawilża. Wydawałoby się, że taki nie istnieje, ale takie właśnie są kremy Perfecta. Zawierają też dobre składniki.
Kosmetyk ido ust – muszą dobrze nawilżać. Nie przepadam za szminkami ochronnymi, bo się łamią. Uwielbiam Carmex w tubce i zwykły krem Nivea.
Maseczki – używam glinkowe dla cery tłustej i mieszanej. Ten rodzaj cery też wymaga nawilżenia, więc stosuję też nawilżające maseczki dla cery suchej. Wymagam tyle żeby działała, miała odpowiedni skład dla cery i łatwo zmywała się z twarzy.


Link do wpisu z fotkami i recenzjami tu

Kosmetyki do makijażu:


Podkład – musi dobrze kryć, nie rozmazywać się tworząc zacieki. Konsystencja ma być taka żebym nakładając go na twarz widziała równomierny, ładny odcień dopasowany do cery. I taki właśnie jest podkład Lirene city matt. To hit w moim makijażu.Fajny też jest Lirene shiny touch (cera sucha).
Wcześniej nawet jak miałam podkład o dobrej konsystencji to nie krył niedoskonałości albo jeszcze dodatkowo tworzył zacieki. Znalezienie dobrego podkładu to koszmar, bo zanim się trafi na dobry to trzeba eksperymentować z odcieniami, które czasami mogą być zbyt pomarańczowe albo nadawać twarzy zbyt blady, trupi wygląd. Kiedyś miałam taki podobny, wyglądałam jakbym zbladła.
Pomarańczową twarz przypominającą marchewkę lub przesadzenie z solarium też kiedyś miałam. Był to jeszcze gorszy widok niż wspomniana bladość.
Puder – czasami jeszcze puder ratował sytuację, ale nie w przypadku zacieków czy braku krycia. Jeśli podkład spełniał wszystkie kryteria oprócz odcienia i np. był zbyt ciemny to można  było go rozjaśnić pudrem.
Podkład i puder to najlepsze kosmetyki jakie wymyślono.
Kredka do brwi – musi być dobrze zastrugana i mieć odpowiednią twardość i odcień. Ja wybieram brązowe tonacje tego typu kredek. Kiedyś używałam brązowego eyelinera, ale Golden Rose stworzyło świetne kredki przeznaczone do brwi.
Nie rozmazuje się, nawet w upały.
Tusze do rzęs – nie mam zbyt wielkich wymagań co do tego kosmetyku. Ma być świeży i nie otwierany, bo inaczej pieką mnie oczy. Dlatego nie kupuję w drogeriach. Jedyny jaki używam teraz to Golden Rose maxim eyes mascara, cat walk mascara. Są wystarczająco dobre, a nawet lepsze od tych, które kupowałam w sklepach kosmetycznych. Przydałoby się żeby drogeryjne tusze miały folię taką jak ma Golden Rose.
Błyszczyki, szminki – używam czasami i są to głównie Sensique.

Linki do wpisu z fotkami i recenzjami tu

Kosmetyki do pielęgnacji ciała:

Balsamy – uwielbiam ujędrniające, a także takie, które szybko się wchłaniają. Muszą też nawilżać. Kryteria te spełniają balsamy marki Soraya. Używam ich najczęściej, a także Garnier, Lirene, Venus.
Tych ostatnich mało jest w sklepach, ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni.
Piling – lubię owocowe pilingi Joanny. Dobrze złuszczają, a także mają ładne zapachy. I tyle wymagam od tego typu preparatów.
Balsam brązujący – nie może tworzyć zacieków. Musi się szybko wchłaniać. Może mieć lekki zapach samoopalacza, bo te które go nie mają nie działają. Kryteria te spełnia w pełni Ziaja sopot spa. Używam go od lat i mam nadzieję, że nigdy go nie wycofają ani nie zmienią formuły.
Mydło, żel pod prysznic – musi ładnie pachnieć, dobrze się pienić i myć.

Link do wpisu z fotkami i recenzjami  tu

Kosmetyki do depilacji:

Kremy – lubię te Eveline i nie zmieniłabym ich na żadne inne. Czasami też Bielenda. 
Żel do golenia – ma być wydajny, mieć ładny zapach i w zasadzie tyle, bo reszta zależy od maszynki. Mam jednak swoje ulubione żele – Tanita i Joanna.
Maszynki – idealne to Bic miss soleil różowe.


Kosmetyki do pielęgnacji włosów

Szampony – nie mogą plątać włosów. Po ich zastosowaniu włosy muszą być miękkie, lśniące i łatwe do rozczesania. Oprócz tego ładny zapach, dobra konsystencja i kryteria spełnione.
Używam głównie Pantene Pro V, Nivea, Wella, Garnier. 
Maski – idealne to maski Ziaja
Odżywki – dopasowane do szamponu.
Stałą mgiełką, która uwielbiam do lat jest Radical ze skrzypem polnym Farmony.  

Link do wpisu z fotkami i recenzjami kosmetyków do depilacji i pielęgnacji włosów  tu

Kosmetyki do dłoni, paznokci stóp

Lakiery do paznokci - muszą być trwałe i występować w wielu kolorach. Takie kryteria spełniają Golden Rose, które jeszcze mają dodatkowo na plus małe i duże pojemności. Zawsze sprawdzam kupując małą buteleczkę czy mi pasuje konkretny odcień. Potem jak mi się spodoba to wybieram dużą pojemność z innej serii w tym samym kolorze.
Odżywki – lubię jak po prostu odżywka spełnia rolę dobrej bazy pod lakier. Takie są odżywki Eveline i wygładzająca Golden Rose.
Kremy do rąk – musi dobrze nawilżać i ładnie pachnieć. Uwielbiam kremy Ziaja.
Kremy do stóp – tu również mam swój ulubiony Ziai z kwasami AHA. Teraz zmienił opakowanie z pomarańczowego na białe.
Zmywacz do paznokci – tylko zielony Isana z Rossmanna.

Linki do wpisów z fotkami  i recenzji tu

Pielęgnacja jamy ustnej

Pasty BlanX to arcydzieło i inne mogą się schować.

Linki do wpisów z fotkami i recenzjami  tu


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie 2017 - spis wpisów

Krem do twarzy Bielenda nawilżający z algami morskimi 40+

Żel do mycia twarzy Mariza z aloesem